piątek, 9 grudnia 2016

Udany związek z mojego punktu widzenia ...

         Przepis na udany związek ...




Witajcie kochani, do  napisania dzisiejszego posta zainspirowała mnie czytelniczka mojego bloga , za co jej dziękuję :)

Mianowicie, dziś podzielę się z wami moimi przemyśleniami  na temat  związku  i tego w jaki sposób należy  niego dbać . 

Wszystko co tutaj napiszę, będzie oparte na moim własnych doświadczeniach , ponieważ jestem w szczęśliwym związku od 3 lat :) Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że w jest to dopiero początek naszej wspólnej przyszłości , jednak już teraz mogę podzielić się z Wami przemyśleniami dotyczącymi różnych kwestii.



Według mnie , ludzie będący w związku nieustannie się poznają i odkrywają w sobie rzeczy których wcześniej nie zauważyli . Codziennie uczą się siebie wzajemnie i starają zrozumieć.
Tak naprawdę każdy szczegół ma wielkie znaczenie , każde nowe spojrzenie , nowy gest  , nowe słowo...
Wiele sytuacji  oraz nowych okoliczności również pozwala nam na siebie spojrzeć w różnym świetle .

Uważam, że najważniejszą rzeczą jest trwanie przy sobie w różnych chwilach zarówno tych dobrych, złych , oraz tych zwyczajnych- codziennych . Nie jest sztuką obdarowywać kogoś uśmiechem i serdecznością tylko wtedy gdy wszytko idzie po naszej myśli, prawdziwą sztuką jest być ze sobą mimo wszelkich przeciwności i niesprzyjających chwil.
Naprawdę ważnym jest aby znaleźć w tej drugiej osobie swojego kumpla z którym można się pośmiać i pożartować a przede wszystkim swojego przyjaciela do którego można się zwrócić w każdej sytuacji i mieć pewność, że nigdy nie zawiedzie .
Tak jest w moim przypadku , na naszej drodze było już wiele sytuacji kiedy byliśmy da siebie wielkim  oparciem  i pomoc której  sobie udzielaliśmy  była zupełnie bezinteresowna .

Od trzech lat cieszy mnie każdy JEGO sukces , każdy jego uśmiech , udany dzień, dobre samopoczucie , jednak ze zdwojoną siłą martwią mnie JEGO kłopoty, potknięcia i złe chwile i wiem że JEGO odczucia względem mnie są takie same . 
Jest to mój najlepszy przyjaciel, nie ma sytuacji w której poczułabym się samotna , zaczynając od błahych codziennych rozterek a kończąc na poważniejszych problemach . 

KOCHAM, UFAM, SZANUJĘ i wiem, NA PEWNO WIEM że mój narzeczony cieszy się z tego i odwzajemnia te uczucia .   



Nie mogę nie przytoczyć tego wiersza, ponieważ darzę go szczególnym sentymentem 💗💕
    Wciąż jesteś przy mnie. 
    Wszelki dźwięk i ruch tak zwykły, 
    jak schylenie czoła ku rękom, 
    trzepot powiek i cichy uśmiech zamyślenia - 
    to jesteś ty.

    Milczenie ust, puls serca i pieszczota dłoni 
    nie chwycą ciebie, 
    ani słowo, które w przemożny rośnie rytm 
    i jakby falą i ciemnością 
    ogarnia mnie...


    Więc smutek, gorycz, tęsknota 
    - czyż naprawdę jestem struną, 
    na której ból mijania w dźwięk się przewija?


    Tylko jedna ty, kiedy schylasz się nade mną 
    uważnie patrząc w moje oczy, 
    uciszasz drżenie i mój ból, 
    i chociaż ciebie nie ogarnę słowem i gestem, 
    jest mi dobrze 
    i mówię ci po prostu: 
    jesteś...
Tadeusz Borowski.



Nasze piosenki :








Podzielcie się waszymi doświadczeniami :)
Do Następnego :)

2 komentarze: